Miesiąc Ijar to czas, w którym w klimacie śródziemnomorskim (Izrael) następuje pełnia wiosny, a drzewa intensywnie kwitną – są jaśniejące kwieciem! Określany jest więc często miesiącem światła. Nazwa tego miesiąca pochodząca sprzed niewoli babilońskiej to Ziw. Zdaje się ona wyrażać owo występujące w tym czasie zjawisko. Ziw oznacza blask lub światło.

Miesiąc zrozumienia czasów

Tradycja żydowska każdemu hebrajskiemu miesiącowi przypisuje jedno z plemion Izraela. Miesiącowi Ijar towarzyszy plemię Issachara. Imię Issachar oznacza Jego nagroda nadejdzie lub On przyniesie nagrodę. Issachar był piątym synem Lei, a dziewiątym synem Jakuba. Kiedy Lea urodziła Issachara, powiedziała: Bóg dał mi nagrodę (sakar, H7939, שָׂכָר) i nazwała go Issachar (H3485, יִשָּׂשׂכָר).

Bóg zaś spełnił pragnienie Lei: poczęła i urodziła Jakubowi piątego syna. I mówiła: «Dał mi Bóg nagrodę za to, że oddałam moją niewolnicę mężowi». Nazwała więc go Issachar. Rdz 30,17-18 [BT]

To plemię, które było znane z mądrości, znajomości Prawa i – jak podaje Biblia – z wiedzy astronomicznej i kalendarzowej.

Wykaz przyłączających się do Dawida w Hebronie: Z synów Issachara, odznaczających się głębokim zrozumieniem czasów i znajomością tego, co ma czynić Izrael, dwustu dowódców, oprócz wszystkich ich braci pod ich dowództwem. 1 Krn 12,33 [BT]

Plemię Issachara dogłębnie studiowało Torę. Mówi się, że studiowali także gwiazdy i badali konstelacje ponieważ pozwalało im to orientować się w czasie. Zgodnie z żydowską tradycją to właśnie to plemię odegrało kluczową rolę w ustalaniu kalendarza hebrajskiego, w tym święta Rosz Chodesz (nowiu księżyca).

O tym czym jest Rosz Chodesz oraz o rytmie czasu wyznaczonym przez Boga piszemy w artykule poświęconym Szabatowi HaChodesz – serdecznie zachęcamy do przeczytania: KLIKNIJ TUTAJ

Owo głębokie zrozumienie Bożych czasów, to nie tylko wiedza teoretyczna. Istotą tego poznania było praktyczne zastosowanie. Wspomniany werset podaje, że zrozumienie czasów skutkowało poznaniem tego, co Izrael miał czynić! 

Zrozumienie pór i czasów, do jakiego zachęca nas Bóg, to przede wszystkim zrozumienie Jego strategii działania, precyzyjnie rozplanowanej w czasie. To zrozumienie Jego intencji i kierunku, a jakim w danym sezonie się On porusza. Abyśmy nie dryfowali bezwładnie pośród następujących wydarzeń, ale prowadzili świadome i strategiczne życie.

Zatem z tym większą uwagą przyjrzyjmy się miesiącowi Ijar, jego charakterowi oraz temu, do czego nas zaprasza – abyśmy zrozumieli, co mamy czynić…

Miesiąc trudnego „pomiędzy”

Ijar jest drugim miesiącem biblijnego kalendarza. Potęga duchowego przekazu z nim związanego jest wielka. Kluczowym dla odczytania tego, co miesiąc ten nas może nauczyć, jest jego lokalizacja.

Ijar rozpięty pomiędzy miesiącem Nisan (miesiącem odkupienia) a miesiącem Sivan (miesiącem objawienia), jest rzeczywistością pośrednią (a właściwie precyzyjniej byłoby powiedzieć „pośredniczącą”) pomiędzy dwoma bardzo spektakularnymi wydarzeniami. Towarzyszy mu pewnego rodzaju napięcie, wynikające z owego faktu bycia „pomiędzy”.

Prawdą jest, że najtrudniejsze momenty w życiu to właśnie te pośrednie, często naznaczone poczuciem wciąż niedoświadczanego spełnienia, pewnego rodzaju opóźnienia, a może też i rozczarowania, kiedy oszałamiające przełomy ustępują miejsca konfrontacji z sobą samym…

Miesiącowi Ijar tradycja żydowska przypisuje hebrajską literę Waw. Waw pełni w zdaniu rolę spójnika, jest odpowiednikiem polskiego „i”, a wygląd tej litery przypomina gwóźdź, który również jest narzędziem spajania (np. dwóch kawałków drewna). Litera Waw symbolizuję ideę łączenia w ogóle, a w szczególności – łączenia rzeczywistości nieba i ziemi (bądź wola Twoja jako w Niebie tak i na ziemi). W kontekście miesiąca Ijar Waw symbolizuje połączenie (pomost) pomiędzy tym, co Bóg już zrobił (Exodus) z tym, co następnego zamierza zrobić (Objawienie na Synaju).

Miesiąc przygotowania

W miesiącu Ijar lud wybrany wędruje przez pustynię w kierunku góry Synaj, gdzie – otrzymując Boże instrukcje życia zawarte w Prawie (Torze) – wejść ma w swoje powołanie. 

Izraelici wyzwoleni Bożą mocą z niewoli egipskiej stali się de facto wolnymi ludźmi. Dar wolności jest jednak czymś, co ich przerasta – wolni od zewnętrznego ciemiężyciela muszą teraz uporać się z niewolniczą mentalnością, ukształtowaną przez trwającą kilka pokoleń niewolę. 

Ta wędrówka jest jednocześnie procesem ich oczyszczenia z tego, co nie przystaje do roli, jaką mają podjąć. To czas przygotowania do przyjęcia Daru, jakim chce obdarzyć ich Bóg. 

Miesiąc Ijar jest mostem łączącym rzeczywistość “wyzwolenia ku” (święto Pesach) i “powołania do” (święto Szawuot). 

Miesiąc wytrwałej ufności

Ijar to miesiąc pustkowia. To szczególny czas ogołocenia ze wszystkiego, co znane: z dotychczasowych praktyk, z przyzwyczajeń, ze standardów życia i postępowania. Pustynia to także przestrzeń, gdzie człowiek jest pozbawiony jakichkolwiek dóbr materialnych i płynącego z nich poczucia bezpieczeństwa. To zmusza do całkowitego zaufania Bogu i zdania się na Jego (wyłączną) pomoc.  

Izraelici przebywając w Egipcie wiedzieli o Bogu, ale Boga nie znali – nie mieli z Nim osobistej relacji. W Exodusie Bóg przedstawił się im jako Bóg potężny (w konfrontacji z bogami Egiptu) i Jedyny. A natychmiast potem – w kontekście pustyni – zaczyna nauczać ich Kim On Jest, Jakim jest dla nich.

Czas na pustyni to czas, kiedy Bóg karmił Izraela manną. To czas, kiedy Bóg objawia się jako Ten, który podtrzymuje i daje zaopatrzenie. Jakby chciał w ten sposób powiedzieć: „zaufajcie mi, troszczę się o was, pozwólcie mi być waszym pasterzem”.

Cudowne doświadczenie zaopatrzenia na pustkowiu jest jednocześnie potężną próbą!

Pan powiedział wówczas do Mojżesza: «Oto ześlę wam chleb z nieba, na kształt deszczu. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami [TORA] czy też nie. Lecz w dniu szóstym zrobią zapas tego, co przyniosą, a będzie to podwójna ilość tego, co będą zbierać codziennie».

A on rzekł do nich: «Oto, co Pan chciał wam powiedzieć: Dniem świętym spoczynku, szabatem poświęconym dla Pana, jest dzień jutrzejszy. Przez sześć dni możecie zbierać, jednak w dniu siódmym jest szabat i nie będzie nic tego dnia». Niektórzy z ludu wyszli siódmego dnia, aby zbierać, ale nic nie znaleźli. Wówczas Pan powiedział do Mojżesza: «Jakże długo jeszcze będziecie się wzbraniali zachowywać moje nakazy i moje prawa?». Rdz 16,4-5.23.26-28 [BT]

Moment, w którym całkowicie mamy zdać się na Boga i Jego zaopatrzenie jest momentem próby nie tylko dla naszego zaufania Mu, ale także dla naszego posłuszeństwa. Jedno i drugie jest ze sobą ściśle powiązane.

Miesiąc zakładania fundamentów

Miesiąc Ijar związany jest z zakładaniem fundamentów! Hebrajską nazwą tego miesiąca pochodzącą sprzed niewoli babilońskiej jest termin Ziw [זִו, H2099]. Pierwsza Księga Królewska odnotowuje, że właśnie w tym miesiącu – miesiącu Ziw – król Salomon rozpoczął budowę Świątyni i położył fundamenty domu JAHWE.

 W roku czterysta osiemdziesiątym po wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej, w miesiącu Ziw, to jest drugim, czwartego roku panowania nad Izraelem Salomona rozpoczął on budowę domu dla Pana. 1 Krl 6,1 [BT]

Fundament domu Pana został założony w miesiącu Ziw roku czwartego. 1 Krl 6,37 [BT]

To wyznacza powiązanie miesiąca Ijar z ideą zakładania podstawy dla tego, co ma zostać zbudowane.

Ijar jest niczym budowanie fundamentu pod mające nadejść wydarzenia w miesiącu Siwan (Objawienie na Synaju). Ijar to czas, który jest nam dany dla rozwinięcia naszego zaufania Bogu! Całkowite i bezwarunkowe zaufanie jest jedynym fundamentem, na którym może spocząć Boże objawienie Synaju. Ijar jest nam dany na przygotowanie podwalin pod przyjęcie nowego Objawienia Pięćdziesiątnicy – nowego objawienia Tory w naszym sercu. 

Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach – wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo [Tora, תּוֹרָה, H8451] w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. Jr 31,33 [BT]

Abyśmy mogli istotnie stać się Jego Świątynią, Jego Domem – miejscem, w którym odpocznie…

Tak mówi PAN: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich stóp. Gdzie więc będzie ten dom, który mi zbudujecie? Gdzie będzie miejsce mego odpoczynku? Iz 66,1 [UBW]

Miesiąc terapii

To właśnie w tym miejscu środka, miesiącu pustyni, próby i konfrontacji – a nie w spektakularnym Exodusie, który miał miejsce wcześniej, ani nie w budzącej bojaźń teofanii na Synaju – Bóg objawia się Izraelitom jako JAHWE Rafa – Pan, który uzdrawia.

«Jeśli będziesz pilnie słuchał głosu PANA, twego Boga, i będziesz robił to, co prawe w jego oczach, i nakłonisz uszy ku jego przykazaniom, i będziesz przestrzegał wszystkich jego ustaw, to nie ześlę na ciebie żadnej choroby, jaką zesłałem na Egipt, gdyż ja jestem PAN, który cię uzdrawia.» Wj 15,26 [UBG]

Cóż, nawet sama nazwa tego miesiąca zdaje się manifestować uzdrawiające działanie Boga – słowo Ijar jest akrostychem hebrajskiego zwrotu Ja jestem PAN, który cię uzdrawia.

אני ה’ רופאיך
Ani Hashem Rofekha

Ijar אייר

Ijar to zatem miesiąc uzdrowienia. Istotnie, wielu Żydów modli się w tym czasie o uzdrowienie fizyczne, duchowe czy emocjonalne.

Ten miesiąc to miesiąc terapii!

Bezpośrednio po wyjściu z niewoli nic nie pracuje tak jak powinno. Mimo że Izraelici znaleźli się na wolności, potrzeba było, żeby nauczyli się żyć na nowo.

Żydzi mawiają, że kiedy rozstąpiło się Morze Czerwone Bóg istotnie wyprowadził ich z Egiptu, ale dopiero wtedy, kiedy wędrowali przez pustynię w oczekiwaniu na wydarzenia na Synaju (nadanie Tory), to Egipt był sukcesywnie wyprowadzany z nich. Podczas gdy to pierwsze było jednorazowym aktem, to drugie wymagało długiego procesu. 

Nie inaczej jest dla nas – wierzących w Jeszuę. Czas między śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana a zesłaniem Jego Ducha jest dla nas drogą przemiany, przygotowującą do życia w całkowicie innym wymiarze nowego objawienia Pięćdziesiątnicy, na które (o ile w ogóle?) czekamy. To długotrwały i powolny proces, który wymaga wytrwałości.

Podobnie jak terapia fizyczna, tak też terapia na poziomie mentalnym czy duchowym wymaga dyscypliny i systematyczności. A nade wszystko – współpracy z Terapeutą! Wymaga posłuszeństwa (jeśli będziesz pilnie słuchał głosu PANA, twego Boga i nakłonisz uszy ku jego przykazaniom) i podporządkowania się Jego wskazówkom (jeśli będziesz robił to, co prawe w jego oczach i będziesz przestrzegał wszystkich jego ustaw), Jego działaniu w nas i Jego procesowi terapeutycznemu. To długofalowy proces pozbawiony natychmiastowego efektu „Wow”, ale konieczny, aby osiągnąć spodziewane owoce.

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.J 15,1-2 [BT]

Miesiąc świętej wytrwałości

Konstelacja towarzysząca miesiącowi Ijar to konstelacja Byka. Byk to symbol siły, determinacji i wytrwałości w dążeniu do celu. Zwierzę to zaprawione jest w mozolnej pracy przy pługu. Charakteryzuje się wytrzymałością potrzebną dla zrealizowania tego zadania.

Możemy zaczerpnąć z tej inspiracji zrozumienie, że miesiąc Ijar nie jest miesiącem jednorazowych wysiłków, napinania mięśni dla osiągnięcia szybkiego efektu (jak przy dźwiganiu ciężarów), ale jest miesiącem świętej wytrwałości. To podpowiedź, by siły i starania kierować w tym czasie ku może nie tak bardzo pociągającym, co koniecznym działaniom, mającym na celu przygotowanie gleby naszego serca pod nowy zasiew Słowa Bożego.

W końcu ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc przez swą wytrwałość. Łk 8,15 [BT]

Jakie to działania?

Miesiąc swoistego detoksu

Pewną podpowiedź daje nam związany żydowską tradycją z tym miesiącem narząd: prawa nerka. Warto pamiętać, że starożytny sposób postrzegania narządów odbiega od dzisiejszych zachodnioeuropejskich wyobrażeń. Nerki, osadzone głęboko i okryte warstwą tłuszczu, uważane były za najbardziej ukryte i niedostępne części ludzkiego ciała. 

Biblia wspomina o nerkach jako o siedzibie tajemnych emocji, skrytych myśli, sumienia i głęboko zakorzenionych lęków. Nerki są najgłębszym skarbcem ludzkiej motywacji (intencje).

Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków. Jr 17,10 [BT]

A wszystkie Kościoły poznają, że Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca; i dam każdemu z was według waszych czynów. Ap 2,23 [BT]

A biologicznie rzecz traktując – nerka działa jak filtr krwioobiegu. Ijar niesie zatem wyzwanie, by przepuścić swoje najskrytsze myśli i motywacje przez mechanizm filtrujący i odrzucić te toksyczne i nieczyste.

Doświadcz mnie, Panie, wystaw mnie na próbę, wybadaj moje nerki i serce! Ps 26,2 [BT]

Miesiąc nauki zwyciężania

W czasie, gdy Izrael wędrował po pustyni w kierunku góry Synaj, został zaatakowany przez Amalekitów. Bitwa, która miała miejsce w miesiącu Ijar ma znaczący duchowy wymiar, wykraczający poza ramy tego konkretnego wydarzenia. Amalek chciał powstrzymać Izraela przed wejściem w rolę przeznaczoną mu przez Boga. Jest też wielce prawdopodobne, że duch Amaleka zechce podstępnie zaatakować także i dzisiaj każdego, kto kieruje swe kroki w stronę identyfikacji z Bożym planem zbawienia.

Jednocześnie wraz z tą historią dany nam jest skuteczny sposób na zwycięstwo z wrogiem. Kiedy Izrael walczył z Amalekitami, Mojżesz stał na górze z podniesionymi rękami.

Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron zaś i Chur podparli jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były ręce jego stale wzniesione wysoko. Wj 17,11-12 [BT]

W hebrajskim brzmieniu tego tekstu to, co działo się z rękami Mojżesza zostało oddane terminem emuna (H530, אֱמוּנָה). 

וַיְהִ֥י יָדָ֛יו אֱמוּנָ֖ה עַד־ בֹּ֥א

Aby nieco bardziej precyzyjnie oddać ten werset, należałoby mówić nie tyle o rękach stale wzniesionych wysoko, co raczej o rękach stabilnych czy niezłomnych. Bogactwo języka hebrajskiego ukazuje nam w tym miejscu znacznie więcej, niż tylko opis fizycznej postawy Mojżesza. Termin emuna obejmuje nie tylko ideę stałości, ale też zaufania i wierności oraz prawdy. Niezależnie od tego, czy w biblijnym tekście opisuje niezmienny charakter Boga, czy niezłomną odpowiedź Jego ludu, słowo to zawsze wskazuje na niezawodność, która się nie chwieje. „Sprawiedliwy będzie żył ze swojej wiary”, czytamy w Księdze Habakuka 2,4. Tutaj emuna przechodzi od opisu wiarygodności do wyrażenia pełnej ufności zależności wierzącego od Boga. Ponieważ Bóg jest wiarygodny i wierny, życie przymierza wymaga odpowiedniego zaufania i wiary ze strony ludu Bożego. Słowo to bywa tłumaczone także jako prawda:

Kto mówi prawdę, wyraża sprawiedliwość, ale fałszywy świadek – oszustwo. Prz 12,17 [UBG]

Wierność i prawda to dwie strony tego samego medalu: to, co jest wiarygodne, jest prawdą, a to, co jest prawdziwe, okazuje się wiarygodne. 

W Refidim ręce Mojżesza były emuna, i z tego powodu Bóg dał zwycięstwo Izraelowi. To pokazuje, że zwycięstwo sprowadzane jest przez pełne ufności zawierzenie i całkowite zdanie się na Boga w kontekście walki, którą przychodzi nam toczyć.

***

I w ten sposób w naszym rozważaniu zatoczyliśmy koło, wracając to tematu zaufania Bogu. Powtórzymy więc na koniec raz jeszcze:

Ijar to czas, który jest nam dany dla rozwinięcia naszego zaufania Bogu! Całkowite i bezwarunkowe zaufanie jest jedynym fundamentem, na którym może spocząć Boże objawienie Synaju. Ijar jest nam dany na przygotowanie podwalin pod przyjęcie nowego Objawienia Pięćdziesiątnicy – nowego objawienia Tory w naszym sercu. Abyśmy mogli istotnie stać się Jego Świątynią, Jego Domem – miejscem, w którym odpocznie…