Coraz bardziej odkrywamy, jak intensywnie Bóg przemawia przez czasy i pory. Miesiące w kalendarzu hebrajskim są jak Boży oddech, wytyczający rytm funkcjonowania świata. Ten rytm zaczyna pulsować także i w naszym osobistym życiu.
Miesiąc Bożego porządku
Tewet jest dziesiątym miesiącem roku (licząc od miesiąca Nisan), a liczba dziesięć jest związana z Bożym porządkiem (Bóg stworzył świat przez dziesięć wypowiedzi; dziesięć plag egipskich; Dziesięć Przykazań; dziesięcina).
Miesiąc nowej perspektywy
Ważna rzecz miała miejsce w miesiącu Tewet. Kiedy deszcze potopu ustały, wody zaczęły stopniowo opadać. W Księdze Rodzaju 8,5 czytamy: Woda wciąż opadała aż do miesiąca dziesiątego. W pierwszym dniu miesiąca dziesiątego ukazały się szczyty gór. Był to moment przełomu. Dla Noego i jego rodziny miesiąc Tewet otworzył nową perspektywę, nową nadzieję i wizję nowego życia. Miesiąc Tewet to czas, aby zobaczyć wyłaniające się szczyty gór w naszym życiu.
Miesiąc przygotowywania gruntu
Sama nazwa tego miesiąca jest różnie tłumaczona. Niektórzy wiążą ją ze słowem tow oznaczającym dobry. Nazwa Tewet pojawia się w Biblii po raz pierwszy w Księdze Estery.
Zabrano więc Esterę do króla Aswerusa, do jego pałacu królewskiego, w dziesiątym miesiącu, to jest w miesiącu Tewet, w siódmym roku jego królowania. Est 2,16 [BT]
To właśnie w miesiącu Tewet Estera została wzięta na dwór króla Aswerusa – rozpoczęła się jej największa życiowa misja, choć sama jeszcze w tym czasie nie była tego świadoma. Miesiąc Tewet powiązany jest więc z budową pewnego rodzaju scenerii dla zadań, w które wprowadza nas Bóg.
Miesiąc troski o właściwą optykę
Miesiąc Tewet rozpoczyna się w ostatnich dniach Chanuki, rozświetlony pełnym blaskiem przesłania Święta Świateł. Z tego miejsca wkraczamy w jego czas z wyzwaniem, by nie utracić tego Bożego światła.
Literą alfabetu hebrajskiego przypisaną do miesiąca Tewet jest Ajin (ע). Sam wyraz ajin oznacza oko lub źródło – stąd litera ta symbolizuje widzenie, percepcję, duchowy wgląd i głębię.
Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! Mt 6,22-23 [BT]
Tewet jest więc czasem, kiedy szczególnie mamy zadbać o nasze duchowe oko. Zdrowe oko jest światłem dla ciała. Zdrowe oko widzi sprawy w Bożym świetle, percypuje je w Bożej optyce. Tewet jest wezwaniem do wzniesienia się ponad ludzką perspektywę i patrzenia z perspektywy niebiańskiej. Ostatecznie nie ma znaczenia to, na co patrzymy, ale jak to widzimy! To element rozeznawania, które jest ważną częścią tego miesiąca.
Miesiąc koncentrowania się na Bożej strategii
Miesiąc Tewet naznaczony jest tragicznymi wydarzeniami w historii narodu wybranego. 10 dnia tego miesiąca rozpoczęło się oblężenie Jerozolimy przez króla Nabuchodonozora (zob. Jr 52,4), które ostatecznie zakończyło się w tragiczny dla Izraela sposób. Jerozolima została zdobyta, Świątynia Salomona zniszczona, a lud utracił wolność i popadł w niewolę babilońską. We współczesnym Izraelu 10 Tewet zyskał dodatkowe znaczenie jako dzień poświęcony pomięci tych, których data lub miejsce śmierci jest nieznane. W ten sposób jeszcze mocniej w tym miesiącu podkreślony jest motyw utraty. Tradycyjnie dzień ten jest dniem postu i żałoby. Co jednak ważne, w Księdze Zachariasza znajduje się znamienne proroctwo, w świetle którego dni postu, w tym dzień 10 dzień miesiąca Tewet, w epoce Mesjasza przemienią się w dni radości i świętowania.
«Tak mówi PAN zastępów: Post w czwartym, piątym, siódmym i dziesiątym miesiącu zamienią się dla domu Judy w radość i wesele, i w rozkoszne święta. Miłujcie więc prawdę i pokój.» Za 8,19 [UBG]
Transformacja żałoby w radość to Boża strategia działania! Miesiąc Tewet jest więc zachętą, by skoncentrować się na tej strategii. To czas, by odpowiedzieć sobie na pytanie gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy – to czas, by nad swoim życiem ogłaszać Bożą strategię i w oparciu o nią (a nie o własne siły) mierzyć się z tym, co nie wygląda jeszcze tak, jak powinno. Przypominamy sobie w tym miesiącu o mocy słów, które wypowiadamy. Niech nie będą to słowa zwątpienia, niewiary i beznadziei, ale takie, które stoją w linii z mądrością Bożego Słowa. Tewet stawia przed nami zadanie, by wypowiadać nad naszym życiem słowa wiary, bez względu na to, co czujemy i czego doświadczamy. Za Słowem podąża duchowy autorytet, który aktywuje Bożą wizję i strategię. Posłuszeństwo prawdzie Słowa Bożego stanowi naszą prawdziwą siłę.
Miesiąc rozróżniania prawdy od fałszu
Plemieniem, które w tradycji żydowskiej przypisane jest do miesiąca Tewet, jest plemię Dana. Imię Dan powiązane jest z sądem (nie w znaczeniu karzącego sądu Bożego, ale w znaczeniu rozsądzania). Kiedy pragnąca potomstwa Rachela dała Jakubowi swą służącą jako nałożnicę, ta poczęła i narodził się chłopiec. Wówczas Rachela rzekła:
Bóg mnie osądził (hebr.: danani) i usłyszał mój głos, i dał mi syna. Dlatego nadała mu imię Dan. Rdz 30,6 [UBG]
Również Jakub, gdy pod koniec życia błogosławi swych synów, wiąże Dana z funkcją sądzenia:
Dan będzie sądził lud swój jako jeden ze szczepów izraelskich (…). Wybawienia twego czekam, o Panie! Rdz 49,16.18 [BT]
Osądzanie (w świetle Bożej sprawiedliwości), a więc rozeznawanie (w świetle prawdy Słowa Bożego) jest szczególnie ważne w tym czasie. Jesteśmy wezwani, by rozróżniać prawdę od fałszu. Jakże ważne to jest, szczególnie dzisiaj, kiedy kłamstwo podnosi się jak nigdy wcześniej.
Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Mt 24,5 [BT]
Jednak Dan jest dla nas nie tylko zachętą, ale i przestrogą. Plemię Dana nie było licznym plemieniem, aczkolwiek było bardzo ważnym, silnym pod względem militarnym i strategicznym pośród Izraela. Tymczasem w pewnym momencie poddało się bałwochwalstwu (zob. historia opisana w Sdz 18), co pociągnęło za sobą bolesne skutki: ostatecznie plemię Dana nie jest wymienione pośród opieczętowanych sług Boga w 7 rozdziale Apokalipsy. Z tego przykładu uczymy się, że dary Boże i wpływy, jakich nam Bóg udziela, muszą pozostać w zgodzie z Bożą prawdą. W przeciwnym wypadku dana nam siła stanie się bramą dla fałszu: obdarowanie i pozycja bez świętości wynikającej z wierności Słowu Bożemu padają łupem diabła. Tym co nas chroni jest zgodność ze Słowem Bożym. Dan jest ostrzeżeniem przed niebezpieczeństwem kompromisu w oddawaniu czci Bogu oraz przed złym ukierunkowaniem głodu duchowego.










