Szabat HaGadol to piękny Szabat, z pięknym przesłaniem! Jest to Szabat bezpośrednio poprzedzający święto Paschy, a tym samym upamiętniający ostatni Szabat przed pierwszą (w ogóle) Paschą, który – zgodnie z tradycją żydowską – miał miejsce 10 dnia miesiąca Nisan, tuż przed Exodusem. To właśnie w tym dniu Izraelici mieli wziąć do swoich domów baranka bez skazy, dla złożenia go w ofierze paschalnej kilka dni później.
Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami. Nie będziecie spożywać z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz upieczone na ogniu, z głową, nogami i wnętrznościami. Nie może nic pozostać z niego na dzień następny. Cokolwiek zostanie z niego na następny dzień, w ogniu spalicie. Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu – Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia – na zawsze w tym dniu świętować będziecie. Wj 12,3-14 [BT]
Szabat HaGadol znaczy Wielki Szabat
Pochodzenie i znaczenie nazwy tego Szabatu nie jest jednoznaczne i ma różne interpretacje. Gadol znaczy duży czy wielki. Tradycja żydowska podaje kilka powodów, dla których Szabat ten miałby być wielkim. Jeden nich sprowadza się do faktu, iż poprzedza on wielkie święto – Pesach. Inny powód – może ciut żartobliwy – upatrywany jest w tradycji rabinicznej, zgodnie z którą w tym dniu rabini głoszą długie i rozbudowane nauczania, przygotowujące do prawidłowego przeżycia święta Pesach. Kazania są tak długie – a może nawet i dłużące się – że Szabat ten zyskał miano dużego.
Czytania na Szabat HaGadol 2026
Parsza Caw (Nakaż): Kpł 6,1 – 8,36
Specjalna Haftara: Ml 3,4-24
Brit Hadasza: Mk 12,28-34
Jest jeszcze inne – naszym zdaniem najbardziej inspirujące – tradycyjne wytłumaczenie owej nazwy. Owego dnia, 10 dnia miesiąca Nisan, kiedy Izraelici prowadzili do swych domów baranki, wydarzył się wielki cud! Na czym on polegał? Zaintrygowani dziwnym zachowaniem swych izraelskich sąsiadów z pewnością wypytywali: po co bierzecie do swych domów baranka. Ci odpowiadali, że ich Bóg JAHWE nakazał im to, aby przygotować w ten sposób ofiarę na Jego cześć. Taka informacja w oczach Egipcjan była szokująca. Dla Egipcjan bowiem zwierzę to symbolizowało jedno z bóstw egipskich. Próbę zabicia baranka w ówczesnym Egipcie można porównać dzisiaj do próby zabicia świętej krowy w Indiach. To czyn, który może spowodować gwałtowną reakcję społeczeństwa – samosąd powiązany z brutalnymi atakami z pozbawieniem życia włącznie. Cud, który wówczas miał miejsce to fakt, że nic takiego się nie wydarzyło. Egipcjanie jedynie zgrzytali zębami, ale nikt z nich nie miał śmiałości targnąć się na żadnego Izraelitę. Stąd Szabat HaGadol.
W oczekiwaniu na Wielki Dzień
Szabat HaGadol jest szczególny pośród szczególnych Szabatów – nie ma bowiem przypisanego sobie specjalnego dodatkowego fragmentu Tory. Ma specjalną haftarę – i to ona zdecydowanie naznacza jego charakter i treść. Jest to fragment z Księgi Malachiasza: Ml 3,4-24.
Jaki jest jednak związek przesłania, które niesie haftara z tematem tego Szabatu i ze świętem Pesach, do którego ma on przygotowywać? Trudno doszukać się w proroctwie Malachiasza wyraźnego nawiązania do niewoli egipskiej, baranka paschalnego czy rozstąpienia się Morza Czerwonego.
A jednak wybór tego fragmentu Księgi Malachiasza okazuje się doskonałym i precyzyjnym. Odnosi się on do odkupienia Izraela w ogóle, które przychodzi po czasie przygnębienia i cierpienia. Podobnie z resztą jak samo święto Pesach – oprócz wspomnienia odkupienia, jakie miało miejsce wraz z wyprowadzeniem Izraelitów z Egiptu – niesie również szerszą koncepcję Bożego porządku dla świata. Można powiedzieć, że haftara tego Szabatu wprowadza właśnie ten na meta poziom święta Pesach: drogę od ucisku i cierpienia do wielkiego odkupienia.
Według mędrców żydowskich, odkupienie z Egiptu jest prototypem procesu historiozbawczego. Jest to fundamentalna innowacja w porównaniu z innymi koncepcjami historii ludzkości, zarówno starożytnymi, jak i współczesnymi. Niektórzy historycy uważają bieg historii ludzkości za ścieżkę upadku: od Ogrodu Eden do znanego nam świata, który z biegiem czasu staje się coraz bardziej trudny i surowy. Inni uważają historię za bezkierunkowy i bezcelowy cykl wzrostu i więdnięcia. Z pewnością żydowski światopogląd utrzymuje, że ludzkość, owszem, zaczęła się w Ogrodzie Eden, z którego została wyrzucona na ten świat, z całym jego cierpieniem. Jednak ten światopogląd utrzymuje również, że istnieje wielka nadzieja dla ludzkości – nadzieja ostatecznego odkupienia, a wraz z nim rozwiązania problemów i cierpienia tego świata. To jest wizja świata, który ostatecznie dotrze nie tylko do Ogrodu Eden, ale nawet wyżej.[1]
Słowa Malachiasza również nawiązują do tego wielkiego planu.
Zaczyna się od narzekania ludzi na całokształt świata, na zasady w nim funkcjonujące – na to, że nie widać żadnej różnicy między powodzeniem życiowym bogobojnego a bezbożnego. A wręcz przeciwnie – temu drugiemu nieraz nawet lepiej się powodzi. Jednak pod koniec swego proroctwa Malachiasz z naciskiem zapowiada, że nadejdą dni, w których wszystkie odpowiedzi i rozwiązania zostaną ujawnione, a prawda zostanie rozpoznana.
Wtedy zobaczycie różnicę między sprawiedliwym a krzywdzicielem,
między tym, który służy Bogu, a tym, który Mu nie służy. Ml 3,18 [BT]
A wraz z odpowiedziami i rozwiązaniami nadejdzie również czas nagrody:
A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach. Ml 3,20 [BT]
Będzie to czas wyjaśnienia i odpowiedzi, kiedy sprawiedliwi (czyli postępujący wg Bożych wskazówek, postępujący Bożą drogą) będą podniesieni.
Koniec haftary (a jednocześnie koniec Księgi Malachiasza i koniec tzw. Starego Testamentu) sięga daleko wstecz – do początku istnienia narodu izraelskiego i do początku jego historii:
Pamiętajcie o Prawie mego sługi, Mojżesza,
któremu na Horebie poruczyłem ustawy i zarządzenia dla całego Izraela. Ml 3,22 [BT]
Proroctwo kończy się zapowiedzią końca obecnej ery:
Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. Ml 3,23 [BT]
Wielki i straszny dzień JAHWE to dzień Sądu, który dla nas wierzących w Jeszuę jest związany z nadzieją na Jego powtórne przyjście, to po hebrajsku Jom JAHWE HaGadol.
A więc mamy Szabat HaGadol oraz Jom JAHWE HaGadol. Może tu właśnie leży najbardziej trafne wytłumaczenie, dlaczego ten Szabat to Szabat HaGadol…
Wtedy. Kiedy?
Dużo miejsca poświęcimy tutaj prorokowi Eliaszowi, który przed Jom JAHWE Ha Gadol ma się zjawić, ale zanim przejdziemy do tych treści, warto zaznaczyć, że haftara towarzysząca Szabatowi HaGadol ma swoją specjalną nazwę: wearewa, co znaczy i będzie miła/przyjemna. Nazwa ta wywodzi się od pierwszych jej słów:
Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Ml 3,4 [BT]
Wearewa dotyczy miłej, przyjemnej dla JAHWE ofiary. Owo „wtedy” umieszczone na początku pierwszego zdania haftary sprawia, że automatycznie wręcz nasuwa się nam pytanie „kiedy?”. Kiedy ofiara Judy i Jeruzalem będzie miła Bogu? Odpowiedź przynoszą pierwsze wersety trzeciego rozdziału Księgi Malachiasza, nieujęte w tej haftarze. A szkoda, że nieujęte, bo – oprócz tego, że dają wyjaśnienie na to pytanie – zawierają przepiękny obraz Boga, który oczyszcza swój lud. Oczyszcza go w taki sposób, w jaki oczyszcza się metale szlachetne. Tradycyjna metoda oczyszczania złota to rafinacja ogniowa. Polega ona w skrócie na roztopieniu złota do postaci płynnej, wówczas drobinki zanieczyszczeń wypływają na powierzchnię. Ten, który dokonuje oczyszczenia wyławia poszczególne brudki i śmieci do momentu, aż tafla złota będzie idealnie czysta i będzie mógł on swoje niczym niezabrudzone i niczym niezniekształcone oblicze zobaczyć w tejże tafli. To jest wspaniały obraz Boga, który oczyszcza swój lud, ale – oczyszcza go przez ogień! To oczyszczenie dokonuje się w ogniu.
Walka z bałwochwalstwem
Wspomnieliśmy wcześniej, że dużo uwagi poświęcimy w tym wpisie Eliaszowi. Haftara towarzysząca szabatowi HaGadol, a właściwie ostatnie jej słowa, które zapowiadają pojawienie się proroka Eliasza, są dla nas pretekstem, żeby więcej na temat tej postaci powiedzieć i żeby wyjaśnić w jaki sposób tradycja żydowska wiąże Eliasza z Jom JAHWE HaGadol – wielkim dniem JAHWE – i z nastaniem nowej ery, nastaniem przyszłego świata – Olam Haba.
Eliasz był pierwszym z wielkich proroków. Chociaż nie pozostawił po sobie żadnych pism, jak wielu późniejszych proroków, jest powszechnie uznawany za największego.
Żeby dobrze zrozumieć, kim był Eliasz, musimy poznać kontekst historyczny, w którym się pojawia. Po tym, jak naród żydowski uciekł z niewoli w Egipcie i osiedlił się w Ziemi Obiecanej, ostatecznie stał się królestwem rządzonym przez izraelskich królów. Pierwszymi trzema królami byli Saul, Dawid, a potem Salomon. Po Salomonie królestwo podzieliło się na dwie części: Północną (zwaną „Izraelem”) i Południową ( zwaną „Judą”). Północna część podzielonego Królestwa bardzo szybko przejęła pogański kult bożków. Siódmy król Północy, król Achab, przeniósł bałwochwalstwo na wyższy poziom. Jego żona Jezebel, córka króla fenickiego, wprowadziła kult Baala i sprawiła, że Przymierze z Bogiem JAHWE zostało porzucone na rzecz podążania za bogiem fenickim. To właśnie w kontekście panowania Achaba i jego żony Jezebel Bóg posłał proroka Eliasza, aby wezwać ludzi z powrotem.[2]
Eliasz walczył z bałwochwalstwem i był w tym bezkompromisowy. Całe jego życie było poświęcone czci imienia JAHWE. A jego imię – po hebrajsku EliJahu – oznacza „JAHWE jest (moim) Bogiem”. Biblia mówi, że Eliasz nie umarł śmiercią naturalną, lecz został żywy wzięty do nieba w ognistym rydwanie.
Rozwiązanie wątpliwości
Biblia mówi, że Eliasz nie umarł śmiercią naturalną, lecz został żywy wzięty do nieba w ognistym rydwanie.
Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto [zjawił się] wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. 2 Krl 2,11 [BT]
Przesłanie o wniebowzięciu Eliasza zapłodniło wyobraźnię wielu interpretatorów Biblii, którzy zaczęli rozwijać wizje wyjątkowej egzystencji Eliasza. Talmud zawiera wiele opowieści o starożytnych rabinach spotykających Eliasza, który odpowiada na ich pytania, rozwiewa wątpliwości i udziela rad.[3]
Istnieje pewien termin wywodzący się z języka aramejskiego, który oznacza impas, sprawę, która pozostaje otwarta. Mędrcy żydowscy używali tego słowa, aby wskazać na nierozstrzygnięte pytanie, kwestię dyskusyjną lub dylemat prawny, na który nie udało się znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Termin ten to teiku (תיקו). Jest on interpretowany jako akrostych hebrajskiego zdania Tiszbi jetarec kuszijot ubaajot (תשב„י יתרץ קושיות ואבעיות), które oznacza: Tiszbita rozstrzygnie pytania i wątpliwości. Tiszbita to określenie odnoszące się do Eliasza, który pochodził z Tiszbe w Gileadzie. Większość tekstów rabinicznych, które w jakikolwiek sposób odnoszą się do powrotu Eliasza, uważa, że jego zadaniem jest odpowiedź na pytania i rozwiązanie problemów, z którymi rabini nie mogli sobie poradzić. W Talmudzie Eliasz pojawia się jako prekursor Mesjasza, który przygotuje lud na Jego przyjście.[4]
Eliasz ponownie pojawi się na ziemi przed przyjściem Mesjasza, a kiedy wróci, rozwiąże wszystkie konflikty dotyczące Tory i praktyki żydowskiej. Podstawą tej nadziei są właśnie owe słowa proroka Malachiasza z haftary Szabatu HaGadol, gdzie napisane jest, że Eliasz przyjdzie przed wielkim dniem JAHWE, dniem Sądu. Zadaniem posłańca Bożego jest przygotowanie drogi, zanim Pan przyjdzie do swojej świątyni. Kluczowe zadanie wezwania ludzi do teszuwy (czyli powrotu do Boga JAHWE) przypisane zostało właśnie Eliaszowi.
Zakotwiczenie w Pesach
W tradycji żydowskiej nadzieje mesjańskie są mocno związane ze świętem Pesach, a prorok Eliasz zajmuje szczególne miejsce podczas kolacji sederowej.
Tradycyjnie podczas uroczystej kolacji świątecznej każdy z uczestników wypija cztery kielichy wina. Cztery kielichy wina są symbolem czterech dróg wyzwolenia z niewoli egipskiej, których zapowiedź usłyszał Mojżesz w spotkaniu z Bogiem w krzewie gorejącym: uwolnię, wybawię, wyswobodzę i wezmę
Uwolnię was od jarzma egipskiego
i wybawię was z niewoli,
i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary.
I wezmę sobie was za mój lud.
Wj 6,6-7 [BT]
Ale jest jeszcze piąty kielich – zwany właśnie kielichem Eliasza – kielich związany z piątym terminem, dotyczącym nie tyle samego wyprowadzenia z niewoli egipskiej, co celu, dla którego Izrael został wyprowadzony:
Potem wprowadzę was do ziemi, którą z ręką podniesioną przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Wj 6,8 [BT]
Na marginesie: naszym skromnym zdaniem istnieje jeszcze szósty termin, któremu – jak sądzimy – powinien przynależeć szósty kielich – Kielich Mesjasza:
Dam ją wam na własność. Zaiste, Ja jestem Pan! Wj 6,8 [BT]
Może to miał na myśli Jeszua, spożywając paschalny seder ze swoimi uczniami, kiedy powiedział:
Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego. Mt 26,29 [BT]
Wracając do piątego kielicha – kielicha Eliasza. Dla wielu reprezentuje on nadzieję, że prorok kiedyś faktycznie zajmie swoje miejsce przy stole i ogłosi rychłe przyjście Mesjasza Izraela, nadziei całej ludzkości. Dlatego na każdym sederze paschalnym śpiewa się tradycyjną piosenkę „Elijahu HaNawi”, której słowa brzmią:
Elijahu hanawi (Proroku Eliaszu)
Elijahu hatiszbi (Eliaszu Tiszbito)
Elijahu hagil’adi (Eliaszu Gileadyto)
Bim’hera yawoh eleinu (Przybądź do nas wkrótce)
Im masziach ben Dawid (z Mesjaszem, synem Dawida)[5]
Oczekiwany Prekursor
Przyjście Eliasza oznacza jednocześnie pojawienie się Mesjasza, który będzie przewodził obiecanej erze sprawiedliwości i pokoju w Królestwie Bożym na ziemi. Już w okresie Drugiej Świątyni jego rola jako zwiastuna boskiego odkupienia była znana. Apostołowie i uczniowie Jeszuy byli Żydami i funkcjonowali zgodnie z żydowską perspektywą. Ich sposób myślenia odzwierciedlał żydowskie zrozumienie, nauczanie i poglądy. Po przemienieniu, w którym Jeszua ukazał im się z Eliaszem i Mojżeszem, zapytali swojego Mistrza, zapowiadającego im swe zmartwychwstanie: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz?» (Mk 9,11). To proste pytanie daje nam wgląd w panujące wówczas powszechne wśród Żydów przekonanie o misji Eliasza, jako prekursora Mesjasza. Dla samego Jeszuy to także był przesądzony wniosek. Odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko». Jednocześnie powiązał misję Eliasza z posługą Jana Chrzciciela.
Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu. Mt 17,12-13 [BT]
Stąd możemy oczekiwać, że jak Jan Chrzciciel działał w duchu i mocy Eliasza (zob. Łk 1,17), poprzedzając pierwsze pojawienie się Jeszuy, tak i Jego powtórne przyjście poprzedzi duch Eliasza, przygotowujący Mu drogę.
Na jakiego Eliasza czekamy?
Główny problem w Północnym królestwie Izraela za czasów Eliasza nie był ani polityczny, ani ekonomiczny; był to problem wiary. A zasadniczym wezwaniem proroka Eliasza było: «Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli JAHWE jest [prawdziwym] Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu!» (1 Krl 18,21). Pytanie, przed którym stanęli Izraelici, brzmiało: któremu Bogu będą służyć – prawdziwemu Bogu Biblii, Bogu JAHWE, czy pogańskim bogom ich Kananejskich sąsiadów. Naród Izraela nie chciał wybierać. Chciał trzymać się tych obu bardzo różnych – można powiedzieć – „rodzajów” Boga. Chcieli uznać Boga JAHWE – aby mieć jego Słowo, polegać na Jego mocy, być może ofiarować Mu modlitwę lub coś – jednocześnie dołączając do pogańskich rytuałów. Rytuałów, które pozwalały na dużo większe kompromisy, niż surowy i wymagający kult Boga Izraela.
Taki rodzaj duchowego mieszania jest powszechną rzeczą. To łączenie różnych wierzeń religijnych w sprzeczną mieszankę naukowo nazywa się synkretyzmem. Synkretyzm jest niestety powszechny, jest popularny, jest nawet w pewien sposób zrozumiały… ale Bóg go nienawidzi.[6]
A niestety – jest to poważny problem wśród chrześcijan, którzy przyjęli wiarę w zbawcze dzieło krzyża, włączając je w swój pogański system wierzeń i miksując z tradycjami innych religii.
Święta Wielkanocne są tego jaskrawym przykładem. Kościół ufundowany na wykreowanym przez rzymskiego cesarza Konstantyna porządku kultu, porzucił Paschę, a przyjął Wielkanoc. Po angielsku Easter. Warto to zaznaczyć, że nazwa Easter pochodzi od imienia anglosaskiej bogini wiosny, płodności i odrodzenia. Bogini ta jest często wiązana z zającem (symbolem płodności) oraz jajkiem (symbolem nowego życia), co ma bezpośrednie odniesienie do współczesnych tradycji wielkanocnych.
Podobnież – Kościół porzucił Szabat, a przyjął jako dzień święty Niedzielę, po angielsku Sunday – dzień słońca, nawiązujący do kultu pogańskiego Boga Słońce. I zrobił jeszcze wiele innych fałszywych ruchów…
Dlaczego?
Ponieważ Kościół uwierzył człowiekowi bardziej niż Bogu – podążył za wytycznymi Konstantyna, ogarniętego nienawiścią do Żydów i wszystkiego co żydowskie (świąt i kultu jako takiego). Ta ślepa nienawiść sprawiła, że odrzucony został nie tyle naród Izraela, co Bóg Izraela. Nie tyle tradycja żydowska, co Boże wytyczne dotyczące Jego kultu.
Nieco szerzej o tym temacie mówimy w naszym komentarzu do parszy Emor, w odcinku zatytułowanym: Pascha czy Wielkanoc. Komentarz do parszy Emor (31/54)
Eliasz sam toczył walkę z całymi zastępami proroków Baala. Był pojedynczym odważnym głosem wobec całej tej przeciwnej duchowej siły. Liczby mogą być zwodnicze. Popularność nie zawsze jest potwierdzeniem prawdy. Facebook, Instagram i inne tego typu portale społecznościowe uczą nas, że posiadanie tłumów followersów oznacza posiadanie prawdy. Stąd też myślimy, że duża liczba jest pewnym znakiem Bożej obecności i przychylności. Ale nie ma zbyt wiele biblijnego poparcia dla tego sposobu myślenia. W Biblii religia popularna często jest religią fałszywą, tak jak to było w dniach Eliasza.[7]
Niektórzy utrzymują, że Malachiasz nie spodziewał się, że Tiszbita pojawi się osobiście. Sugerują, że raczej Eliasz w tym proroctwie może reprezentować szereg prekursorów – ludzi obdarzonych tym samym duchem i mocą, którzy nie będą faktycznym Eliaszem. Eliasz może być również pewną figurą lub zjawiskiem, mającym poprzedzać pojawienie się Mesjasza.[8]
***
Gdy świat wkracza w czas bezpośrednio poprzedzający powtórne przyjście Jeszuy, naturalnie kierujemy wzrok na Księgę Apokalipsy. Dwaj świadkowie zwiastujący Boży Sąd, których zapowiada Jeszua, będą wyposażeni w tę samą moc co Mojżesz i Eliasz: będą mieć władzę, by zamknąć niebo tak, aby deszcz nie padał (jak uczynił to Eliasz); będą mieć także władzę nad wodami, by zamienić je w krew i by plagą uderzyć ziemię (jak czynił to Mojżesz) (- por. Ap 11,1-13).
Przesłanie dwóch świadków jest tożsame z przesłaniem Eliasza – to wezwanie do teszuwy (a więc powrotu do Boga JAHWE) i przygotowanie ludzi na drugie przyjście Mesjasza w Jego mocy i chwale.[9]
Figurą owych dwóch świadków zataczamy niejako koło i wracamy do ostatnich słów haftary towarzyszącej Szabatowi HaGadol, a jednocześnie ostatnich słów Starego Testamentu:
Pamiętajcie o Prawie (hebr: Tora, תּוֹרָה, H8451) Mojżesza, Mego sługi, które mu nadałem na Horebie dla całego Izraela, ustawy oraz prawa. Oto ja pośle wam proroka Eliasza zanim przyjdzie dzień Jahwe wielki i straszny i zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym, gdy przyjdę, nie uderzył tej ziemi klątwą. Ml 3,22-24
Pozostałe Szabaty Specjalne:
Szabat HaChodesz
Szabat HaChodesz jest ostatnim z Arba'a Paraszijot (hebr. ארבע פרשיות; dosłownie: cztery parsze/odczyty) – czterech...
Szabat Para
Pierwszy Szabat po święcie Purim stanowi wprowadzenie w przygotowania do zbliżającego się wielkiego święta – święta...
Szabat Zachor
Tydzień bezpośrednio poprzedzający święto Purim kończy szczególny Szabat o intrygującej nazwie: Zachor. To jeden z...
Może zainteresuje Cię rownież:
Przewodnik „Pascha”
32,00zł
726 w magazynie
„Pascha. Odkupieńcze dzieło Jezusa, Mesjasza Izraela, czytane w celebracji Paschy żydowskiej” to przewodnik, który może stać się inspiracją w odkrywaniu Bożego Planu zapisanego w świętach biblijnych i pomoże przeżyć paschalny wieczór sederowy koncentrując się na Zbawczym Dziele Jezusa, Mesjasza Izraela. Przewodnik „Pascha” pozwoli zgłębić rozumienie Bożej koncepcji zbawienia poprzez poznanie żydowskiego kontekstu. Pomoże odczytać prorocze przesłanie Exodusu i tradycji związanych z celebracją wieczerzy sederowej.




