Święta Bożego Narodzenia wspominają fakt najbardziej przełomowego powicia w dziejach ludzkości.

Narodzenie Jezusa wywarło niezaprzeczalny wpływ na historię świata, stąd też zdecydowano się zaprowadzić nowy porządek liczenia lat. Od tego bowiem momentu zaczęto wyróżniać erę nowożytną, nazywając ją „po Chrystusie” – w przeciwieństwie do wcześniejszych dziejów, które miały miejsce „przed Chrystusem”. W procesie postępującej sekularyzacji terminy te zastąpiono na odpowiednio „naszej ery” i „przed naszą erą”.

Fakt jest jednak taki, że obecnie nikt już nie ma wątpliwości, iż rok 0 nie jest rokiem narodzin Jezusa! Przyszedł On na świat najprawdopodobniej jakieś siedem lat przed Chrystusem 🙂 a wprowadzone zamieszanie zawdzięczamy pomyłce (…). Również 25 grudnia to data umowna. A jak było naprawdę?

Pomocna w ustaleniu prawidłowego roku urodzenia może być analiza faktów zapisanych w Ewangeliach Łukasza i Mateusza, takich jak okresy panowania władców. 

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. (Łk 2,1-2) 

oraz 

Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda (…). (Mt 2,1a)

Ze źródeł historycznych wiemy jednak, że Herod Wielki zmarł w 4 roku p.n.e., a Kwiryniusz został legatem jednej z najważniejszych prowincji imperium – Syrii – w 6 r. n.e! 

Na pierwszy rzut oka wydaje się zatem, że jest tu jakaś niekonsekwencja, lecz gdy przeanalizujemy oryginalny zapis Ewangelii Łukaszowej w języku greckim okazuje się, że słowo pierwszy czyli prote może wcale nie odnosić się do wyrażenia spis, ale może oznaczać wpierw (wpierw, nim, zanim). Wtedy brzmienie tego zdania będzie takie: 

Spis ten odbył się zanim/wpierw/nim wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. 

Takie tłumaczenie usuwa powyższą niekonsekwencję datową. Można by wtedy przyjąć, że Jezus urodził się za panowania cesarza Oktawiana Augusta, w czasie spisu ludności przeprowadzonego przez gubernatora Syrii Sentiusa Saturninusa i przypisywanego konsulowi Kwiryniuszowi, to jest po 8 roku p.n.e.

Spisy ludności w Cesarstwie Rzymskim miały miejsce co 14 lat, a historyk Jozef Flawiusz potwierdza spis ludności w 6 roku n.e. Tak więc spis w 8 roku p.n.e. jest jak najbardziej historycznie możliwy. 

Przydatne też mogą być obliczenia astronomiczne, zarówno te współczesne jak i te bardziej odległe. Jak wiemy z narodzeniem Jezusa kojarzy się astronomiczne zjawisko potocznie nazywane Gwiazdą Betlejemską. Ona to doprowadziła magów do miejsca narodzenia Zbawiciela. W Ewangelii Mateusza informacje o gwieździe pojawiają się kilkukrotnie. To niezwykłe dla ówczesnych zjawisko, zwane koniunkcją Jowisza i Saturna, miało miejsce aż trzy razy w 7 roku p.n.e.: pod koniec maja, na przełomie września i października oraz na początku grudnia.

A co z tym grudniem?

Czytając wnikliwie Biblię może zatrzymać nas stwierdzenie w Ewangelii św. Łukasza, że: 

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. (Łk 2,8). 

Raczej w grudniu jest to niemożliwe… W Izraelu od początku listopada do początku marca panuje zimna pora roku, obfitująca w deszcze, chłody i nierzadko opady śniegu. Owce przeczekują ten czas w owczarniach czy stajniach. 

Tak o przełomie listopada i grudnia czytamy w Księdze Ezdrasza: 

I w ciągu owych trzech dni zebrali się wszyscy mężczyźni z Judy i Beniamina w Jerozolimie dwudziestego dnia miesiąca – był to miesiąc dziewiąty*; i cały lud rozsiadł się na dziedzińcu domu Bożego, drżąc z powodu sprawy i deszczów. (Ezd 10,9) 

oraz dalej: 

Ale lud jest liczny a pora deszczowa, tak że nie można pozostać na dworze; a sprawa ta – nie na dzień jeden ani dwa, gdyż wielu z nas w tej sprawie zawiniło. (Ezd 10,13).

To jest informacja, z której wynika, że grudzień to być nie mógł. Cóż zatem?

Na trop ustalenia daty narodzin Pana można natrafić wiedząc, że Maryja poczęła Jezusa, gdy jej kuzynka Elżbieta była w 6. miesiącu ciąży (por. Łk 1,36). Wynika z tego, że Jezus urodził się pół roku po narodzinach Jana Chrzciciela. Ustalając datę urodzenia Jana określimy tym samym, kiedy urodził się Jezus.

Pomoże nam w tym informacja o ojcu Jana Chrzciciela – Zachariaszu. Na początku Ewangelii św. Łukasza jest napisane: 

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza (i dalej): (por. Łk 1,5-13). 

Cenne są zwłaszcza określenia oddział Abiasza oraz Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem (…). 

O co chodzi z tym oddziałem? Sięgnijmy do historii sprzed około 1000 lat. Wtedy to ówczesny król Izraela – Dawid – podzielił potomków arcykapłana Aarona na 24 zastępy kapłanów z przeznaczeniem do służby świątynnej (por. 1 Krn 24,1-3). Kolejność ich wyboru, a tym samym kolejność służby, ustalona została za pomocą losowania. I tak ósmy z kolei wybrany został Abiasz (por. 1 Krn 24,10). Od imion wybranych nazwane zostały oddziały, pełniące tygodniowe (od szabatu do szabatu) dyżury w Świątyni (por. 2 Krn 23,8) Służba przebiegała w ustalonej kolejności licząc od pierwszego miesiąca, czyli od Nissan. Ważny jest też fakt, że w główne święta, czyli w Pesach, Szawuot i Sukkot, wszystkie oddziały kapłańskie służyły razem. Wykorzystując powyższe informacje możemy obliczyć, że służba Zachariasza w Świątyni przypadała na okres 9. i 10. tygodnia licząc od początku miesiąca Nissan. Poczęcie Jana Chrzciciela nastąpiło prawdopodobnie zaraz po zakończeniu służby Zachariasza, jak zapisał Ewangelista:

A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła (…) (por. Łk 1,23-24).

Było to zatem w ostatnich dniach czerwca lub pierwszych dniach lipca. 

Jak wynika z tych obliczeń Jan Chrzciciel urodził się po kolejnych dziewięciu miesiącach, czyli pod koniec marca lub na początku kwietnia, a Jezus – po kolejnych sześciu miesiącach, czyli pod koniec września lub w pierwszych dniach października. A w tym czasie pasterze mogli jeszcze przebywać na pastwiskach, strzegąc swych stad.

W życiu Jezusa święta z Bożego nadania pełniły nieprzypadkowe tło wydarzeń: Jezus został ukrzyżowany w przeddzień święta Przaśników, zesłanie Ducha Świętego nastąpiło w święto Pięćdziesiątnicy, czyli Szawuot. Może więc w tekście Prologu Ewangelisty Jana znajdziemy dodatkową wskazówkę dotyczącą narodzin Jezusa… 

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. (J 1,14) 

Słowo zamieszkało w greckim oryginale występuje jako εσκηνωσεν (eskēnōsen), co oznacza rozbiło namiot, mieszkać w namiocie, rozciągać namiot, mieszkać w obozie, rozbijać namiot, mieszkać. 

Ten powtarzający się namiot może mieć szczególne znaczenie. W miesiącu Tiszri, który przypada na wrzesień/październik, obchodzone są trzy ważne święta biblijne: święto trąbienia czyli Rosz Haszana, święto przebłagania czyli Jom Kippur oraz święto Sukkot czyli święto namiotów. 

Czy zatem ta zbieżność może być przypadkowa? Wszak właśnie podczas święta namiotów Żydzi szczególnie oczekują pojawienia się Mesjasza, modląc się m.in. Psalmem 118:

Baruch HaBa Beshem Adonai czyli Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie!

 

Przy pisaniu tego tekstu korzystałem z kilku źródeł, polecam szczególnie dwa z nich:
Polewska Aleksandra, Narodziny, które zmieniły świat, Dom Wydawniczy Rafael, 2013
http://wojtek.pp.org.pl/pliki/notki/2018-12-24_kiedy-narodzil-sie-w-betlejemie-judzkim-syn-boga-jezus-chrystus/Czy-znamy-date-narodzin-i-Meki-Jezusa-Chrystusa-cz.-1.pdf

Na zdjęciu: figura Świętej Rodziny znajdująca się w Grocie Mlecznej w Betlejem