Motywem przewodnim celebracji Rosz HaSzana (Nowego Żydowskiego Roku wypadającego pierwszego dnia miesiąca Tiszri) jest JAHWE-JIRE – Bóg, który widzi (potrzebę) i zaopatruje (wyczekujących Jego pomocy). Zgodnie z tradycją żydowską to właśnie w Rosz HaSzana Bóg wspomniał na bezpłodną Sarę, także na Rachelę i Annę, i otworzył ich łona. Temat Bożej pamięci i zważania na los człowieka jest centralnym motywem celebracji rozpoczynającego się nowego roku. Sam tekst biblijny natomiast łączy tę datę z Jom Terua – z dniem, w którym Bóg nakazał dąć w szofar (Kpł 23,23-25; Lb 29,1-6).

Czy te dwa wymiary pierwszego dnia miesiąca Tiszri funkcjonują względem siebie niezależne? Albo wręcz – jak niektórzy zdają się sugerować – konkurują ze sobą? Wręcz przeciwnie! W tym artykule postaramy się to wyjaśnić.

Dla kultury semickiej sama koncepcja bez jej praktycznego przełożenia jest czymś pustym. Żydowski sposób myślenia oparty jest na relacyjności. Jeśli podnosi kwestię istnienia, to rozumiejąc go w sensie dynamicznym, które przekłada się na konkretne działanie. W przeciwieństwie do myśli abstrakcyjnej – właściwej filozofii greckiej, która rozdzielała teorię od praktyki – w starożytnym Izraelu poznanie, słyszenie czy widzenie nie jest tylko biernym odbiorem bodźców, ale aktywnym procesem interpretacji i nadawania struktury światu – ma charakter praktyczny, namacalny, dynamiczny i sprawczy. 

Percepcja mierzalna jest ekspresją…

[1] por. Jakub Jacek Waszkowiak OFM, Tłumaczenia i interpretacje (Wj 3,14a).

Złożone Imię Boga JAHWE-JIRE najczęściej tłumaczone jest jako PAN ZAOPATRUJE.  Składa się ono ze świętego Tetragramu i czasownika ra’ah [ראה], który oznacza widzieć – widzieć oczami, postrzegać zmysłem wzroku. Jednak znaczenie tego czasownika rozciąga się także na to, co można nazwać duchowym poznaniem. Poznaniem, które pozwala ujrzeć to, co dla oczu pozostaje niedostrzegalne. Ma ono związek z objawieniem, którego źródłem jest Bóg, a które ujawnia Jemu właściwą perspektywę postrzegania i rozumienia tego, na co się patrzy.

Połączenie znaczenia widzieć i zaopatrzyć wynika z unikalnych cech języka hebrajskiego i hebrajskiej kultury. W praktyce biblijnej oko nie jest bierną kamerą, która jedynie rejestruje obraz. W języku hebrajskim rzeczownik oko [ajin] wyraża intencje serca! Termin dobre oko to idiom oznaczający hojność i troskę. Złe oko natomiast sygnalizuje skąpstwo i zawiść. Kiedy ktoś patrzy na drugiego dobrym okiem, jego spojrzenie niesie za sobą pomoc i opiekę. Boże spojrzenie na człowieka jest zawsze pełne miłości – Jego wzrok zapewnia zaopatrzenie, ponieważ Bóg nie potrafi patrzeć na brak i cierpienie w sposób obojętny. W praktyce biblijnej widzieć potrzebę jest równoznaczne z aktywną nań odpowiedzią. Jeśli ktoś „widzi” biedę swego brata i nic z tym nie robi, z perspektywy biblijnej on tak naprawdę jej nie zobaczył – zamknął na nią swoje oczy, a raczej – swoje serce. Kiedy Tora mówi, że Bóg wejrzał [ra’ah] na udrękę swojego ludu (por. Wj 3,7) oznacza to, że zobaczył i ruszył na ratunek. A gdy Izaak na górze Moria pyta o jagnię na całopalenie (Rdz 22,8), Abraham odpowiada: Bóg upatrzy [ra’ah] sobie jagnię. Upatrzy sobie oznacza w tym miejscu, że Bóg już wcześniej zobaczył nie tylko sam problem, ale i rozwiązanie problemu – i zabezpieczył je. Bóg, który dostrzega potrzebę zbawienia ludzkości, jest jednocześnie Tym, który sam zbawienia dokonuje.

Czasownik ra’ah [ראה] łączy zatem widzenie z zapewnieniem środków, niosąc obietnicę, że Bóg widzi wszystko, czego wymaga życie w przymierzu i dostarcza tego (por. Pwt 11,12).

Jedno z najbardziej tajemniczych świąt biblijnych nosi nazwę Jom Terua [יוֹם תְּרוּעָה], co tłumaczy się jako Dzień Trąbienia. W fascynujące znaczenie tego święta wprowadza nas znów język hebrajski i jego głęboka symbolika. Hebrajski termin terua oznacza specyficzny rodzaj dźwięku – to seria krótkich, przerywanych, jakby „szlochających” dźwięków. Mają one charakter alarmu ostrzegawczego. Dźwięk ten ma wstrząsnąć człowiekiem, wyrwać go z duchowego letargu i skłonić do refleksji, a ostatecznie do teszuwy. Majmonides (Rambam), wielki średniowieczny uczony żydowski, pisał w swoim dziele Meszne Tora, że dźwięk ten niejako wyraża intencje szofaru: „Obudźcie się, wy którzy śpicie, ze swojego snu, i wy, którzy drzemiecie, powstańcie! Zbadajcie swoje uczynki, zawróćcie w skrusze (uczyńcie teszuwę) i pamiętajcie o swoim Stwórcy! Wy, którzy zapominacie o prawdzie w marnościach czasu i przez cały rok marnujecie energię na próżność i pustkę, która nie przynosi pożytku ani nie zbawia: Spójrzcie we własne dusze! Poprawcie swoje drogi i swoje czyny, i niech każdy z was porzuci swoją złą ścieżkę i swoje niegodziwe myśli!”[2].

[2] Mojżesz Majmonides, Meszne Tora, Hilchot Teszuwa 3:4.

To znamienne, że Jom Terua jest jedynym biblijnym świętem, o którym więcej czytamy w Nowym Testamencie niż w Starym. W przeciwieństwie do innych biblijnych świąt, w Torze nie znajdujemy wyjaśnienia znaczenia celebracji tego dnia. Liczne fragmenty Nowego Testamentu (takie jak: 1 Tes 4,13-18; 1 Kor 15,50-53; Mt 24,30-31; Ap 11,15-18) nawiązujące do dźwięku szofaru są bezpośrednim przedłużeniem starotestamentowych proroctw (np. Jl 2,1), gdzie dźwięk szofaru wzywał do teszuwy i do zgromadzenia przed nadchodzącym Dniem Pańskim oraz obwieszczał nadejście króla.

Perspektywa mesjanistyczna widzi w Jom Terua proroczą zapowiedź powrotu Mesjasza!

Słowo terua w tekstach biblijnych bardzo często pojawia się w kontekście militarnym – jako okrzyk bojowy wznoszony przez wojsko tuż przed atakiem czy szarżą. Dobitnie widzimy to pod Jerychem:

I rzekł Pan do Jozuego: «Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami. Wy wszyscy, uzbrojeni mężowie, będziecie okrążali miasto codziennie jeden raz. Uczynisz tak przez sześć dni. Siedmiu kapłanów niech niesie przed Arką siedem trąb z rogów baranich. Siódmego dnia okrążycie miasto siedmiokrotnie, a kapłani zagrają na trąbach. Gdy więc zabrzmi przeciągle róg barani i usłyszycie głos trąby, niech cały lud wzniesie gromki okrzyk wojenny, a mur miasta rozpadnie się na miejscu i lud wkroczy, każdy wprost przed siebie».
Joz 6,2-5

Jerycho było przeszkodą, która uniemożliwiała Izraelitom wejście do Ziemi Obiecanej. Zostali poinstruowani, aby kapłani zagrali na trąbach, cały lud zaś słysząc ten dźwięk miał wznieść gromki okrzyk wojenny, aby zniszczyć zagradzający im drogę mur. Podobnie grzech (rozumiany jako rozminięcie się z celem, chybienie celu) jest przeszkodą, która uniemożliwia nam wejście do Ziemi Obiecanej – pełni zbawienia. Czyż nie powinniśmy podnieść gromkiego okrzyku, kiedy słyszymy rozbrzmiewający dźwięk trąby Bożej? Tylko tak możemy dotrzeć do Jom Kippur – Dnia (Pełnego) Pojednania.

Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej.
1 Tes 4,16

Jom Terua w tym kontekście to Dzień Ogłoszenia Zwycięstwa Boga. To moment, w którym dźwięk szofaru przypomina, że ostateczna bitwa należy do JAHWE, a Jego lud odpowiada na Jego Objawienie potężnym okrzykiem wiary. 

W starożytnym Izraelu także podczas koronacji nowego króla grały trąby i cały lud wznosił potężny okrzyk. Jom Terua jest więc także Dniem Ogłoszenia Królewskiej Suwerenności Boga. Poprzez terua każde stworzenie uznaje Boga za swojego Króla i Sędziego.

Samo słowo terua dosłownie oznacza „czynić głośny hałas”, „podnosić głos”, „krzyczeć” lub „dąć w trąbę”. Ale w języku hebrajskim terua to nie jest zwykły „hałas”. To dźwięk, który ma rozbić duchową atmosferę, wywołać drżenie – zarówno ze strachu przed sądem, jak i z ekscytacji przed bliskością Króla[3]. Dmąc w róg baranka w Jom Terua, Izrael przypomina Bogu i sobie: „Oto stajemy przed Tobą na sąd, ale przynosimy [zwycięski] dźwięk przymierza i [doskonałej i miłosnej] [O]ofiary, w którą Ty sam nas zaopatrzyłeś”[4, 5]. Jakże potężny mesjańsko-eschatologiczny wymiar zawarty jest w tej deklaracji!

Motyw baraniego rogu nierozerwalnie związany jest z przytoczoną już wcześniej historią Abrahama i Izaaka. Gdy anioł powstrzymał Abrahama przed złożeniem syna w ofierze, Abraham ujrzał barana zaplątanego rogami w zaroślach i jego złożył w ofierze – w miejsce Izaaka. Tradycyjny szofar wykonany jest z baraniego rogu i każdorazowo, kiedy wybrzmiewa, przypomina o tym wydarzeniu…

[3] Więcej o drżeniu ze strachu przed Bogiem piszemy w artykule poświęconym tematowi bojaźni Bożej: https://israeli.pl/boj-sie-boga-czyli-czym-bojazn-pachnie/.

[4] To parafraza i skrót modlitwy Unetane Tokef (hebr. וּנְתַנֶּה תֹּקֶף – „Opowiedzmy o potędze”). Modlitwa ta to średniowieczny poemat liturgiczny. Stanowi on emocjonalny i teologiczny punkt kulminacyjny żydowskich świąt Rosz Haszana oraz Jom Kipur. Jego przesłanie w skrócie można tak ująć: „Oto stajemy w obliczu potęgi świętości tego dnia, gdyż jest on niesamowity i pełen grozy. W dniu tym wywyższone będzie Twoje królestwo, Twój tron zostanie utwierdzony w miłości i zasiądziesz na nim w prawdzie. Prawdą jest, że Ty jesteś Sędzią, Tym, który napomina, Tym, który wie wszystko i Tym, który jest świadkiem. Ty zapisujesz, pieczętujesz, zapisujesz i liczysz. Wspominasz wszystko, co zostało zapomniane. Zadmie wielki szofar, a da się słyszeć cichy, łagodny głos. Aniołowie zadrżą, strach i drżenie ich ogarnie i zawołają: Oto Dzień Sądu!”. Modlitwa opisuje Boga jako Sędziego, przed którym przechodzą wszystkie stworzenia niczym stado owiec pod laską pasterza. Tekst tej modlitwy wprost wspomina o wielkim szofarze: „Zadmie wielki szofar, a da się słyszeć cichy, łagodny głos”, co odpowiada „dźwiękowi przymierza”. Choć wyrok „wisi w powietrzu”, modlitwa wskazuje na „zaopatrzenie” i ratunek przed srogim dekretem.

[5] Słowa ujęte w kwadratowym nawiasie są naszym uzupełnieniem, mającym na celu uwypuklić mesjańskie znaczenie tej modlitwy poprzez bezpośrednie odniesienie jej do Osoby Jeszuy.

Z hebrajskiej perspektywy prorockiej, terua jest odpowiedzią na Jire

Kiedy JAHWE-JIRE widzi i zaopatruje w baranka, róg tego baranka staje się narzędziem do wydania dźwięku terua. Mamy dane wszystko, by odpowiedzieć na zbawczą inicjatywę Boga. Zasadniczo, jedyne co pozostaje, to to ujrzeć – podobnie jak Abraham dojrzał [ra’ah] barana w zaroślach – i wyrazić percepcję ekspresją.

Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł [wajar’ – od czasownika ra’ah] barana uwikłanego rogami w zaroślach.
Rdz 22,13

***

Dźwięk terua, kiedy decydujemy się go wydobyć, kruszy naszą zatwardziałość na wzór murów Jerycha. Przez nakaz dęcia w szofar Bóg wzywa swój lud do skierowania swojej uwagi z powrotem do Niego, z powrotem do niebiańskich spraw. Jom Terua przypomina nam, abyśmy zapomnieli o sobie a pamiętali o Bogu, czyniąc Jego plan naszym priorytetem.