Coraz bardziej odkrywamy, jak intensywnie Bóg przemawia przez czasy i pory. Miesiące w kalendarzu hebrajskim są jak Boży oddech, wytyczający rytm funkcjonowania świata. Ten rytm zaczyna pulsować także i w naszym osobistym życiu.
Miesiąc przełomu
Aw jest piątym z dwunastu miesięcy kalendarza hebrajskiego. Dokładnie w połowie tego mesiąga (w 15 jego dniu), zgodnie z tradycją panującą za czasów II Świątyni (a więc wówczas, gdy Jeszua chodził po ziemi) zaprzestawano wszelkich siewów i jednocześnie rozpoczynano zbiór winogron. Jest to więc miesiąc przełomu. Kończy się pewien etap, zaczyna następny. 15 Aw wyznacza definitywną granicę między świętami wiosennymi a jesiennymi – między pierwszym a drugim przyjściem Jeszuy.
Miesiąc dualizmu
8 dnia miesiąca Aw szpiedzy (wysłani przez Mojżesza w celu przepatrzenia Ziemi Kanaan) wrócili z raportem. Wszyscy patrzyli na to samo, jednak tylko Jozue i Kaleb stanęli przed zgromadzeniem z ufnym przesłaniem o wspaniałej perspektywie, którą daje im Pan. Pozostałych dziesięciu oparło się na strachu i braku zaufania do Boga. 9 Aw był dniem, w którym całe zgromadzenie Izraela dało posłuch pełnemu strachu przesłaniu, straciło odwagę i odmówiło wejścia do Ziemi, do której chciał wprowadzić ich Bóg. Polegali na tym, co usłyszeli z ust człowieka, a nie na tym, co usłyszeli z Bożych ust. Przyniosło to dramatyczne konsekwencje (zob. Lb 13-14).
Aw naznaczony jest grzechem niewiary w Boże Słowo – polegania nie na Bożej, ale na ludzkiej perspektywie i ludzkich wyobrażeniach. Wkraczamy więc w miesiąc, który wymaga od nas odwagi względem opresji, która chce sprawić, abyśmy nie chodzili w wierze, ale ulegli strachowi. To także miesiąc, w którym trzeba szczególnie zwrócić uwagę na to, co się mówi. Kiedy poddajemy się strachowi, w gruncie rzeczy mówimy, że Bóg jest niewystarczający. Fałszywy strachliwy raport dziesięciu wysłanników miał dalekosiężne skutki – Izraelici wędrowali po pustyni przez 40 lat, aż całe ówczesne pokolenie wymarło. To nas uczy, że to, czemu damy posłuch (a więc: czy naszym emocjom czy Słowu Bożemu) ma wpływ nie tylko na nas, ale i na całe pokolenia.
9 Aw to dzień, w którym miało miejsce wiele tragicznych dla Izraela wydarzeń. Dokładnie w tym dniu Nabuchodonozor, król babiloński, zburzył Pierwszą Świątynię Jerozolimską w 586 r. p.n.e. W tym samym dniu w 70 r. n.e. Rzymianie zniszczyli Drugą Świątynię (tę z czasów Jeszuy). Tego dnia 1190 roku Żydzi w Anglii padli ofiarą antysemickiej masakry. W 1290 roku zostali wygnani z Anglii, a w 1490 – z Hiszpani. Tych wydarzeń było znacznie więcej…
Z kolei 15 dzień miesiąca Aw jest najradośniejszym dniem w całym hebrajskim kalendarzu. Jego radość porównywana jest z radością święta Jom Kipur. Święto 15 Aw nie jest wspomniane w Biblii w bezpośredni sposób. Natomiast Miszna podaje, iż w ten dzień córki jerozolimskie wychodziły i tańczyły w winnicach. Radość tego dnia wynikała z faktu kojarzenia młodych w pary: panny wychodziły i tańczyły w winnicach, a nieżonaci mężczyźni przyglądali się im, z nadzieją wyczekując odnalezienia swojej drugiej połówki.
15 Aw jest więc dniem cudownych połączeń. Talmud podaje wiele zdarzeń, które miały miejsce tego dnia: skończyło się na pustyni umieranie ludzi z pokolenia niedowiarków, a więc zgromadzenie Izraela stało się gotowe, by objąć Ziemię Kanaan; nastąpił koniec schizmy między Północnym a Południowym Izraelem; zniesiono zakaz zawierania małżeństw pomiędzy plemionami – i wiele innych. Wszystkie te wydarzenia zawierają ten sam motyw – ZŁĄCZENIE PO OKRESIE ROZŁĄKI. Nauka z tego płynąca każe więc traktować 15 Aw jako dzień, w którym świętujemy [ponowne] połączenie.
Mędrcy żydowscy mawiają, że jeśli Izraelici nie posłuchaliby negatywnego raportu dziesięciu szpiegów, a poszli za głosem Kaleba i Jozuego, podróż do Ziemi Kanaan i zajęcie jej trwałoby mniej więcej sześć dni, zatem dzień 15 Aw byłby dniem wielkiej radości wynikającej ze spełnionej obietnicy. Izrael dotarłby wówczas na miejsce swojego przeznaczenia. 15 Aw pozostaje zapowiedzią spełnienia tego, co Bóg zamierzył w odwiecznym swym planie.
Miesiąc Aw zawiera w sobie potencjał odwrócenia sytuacji! To miesiąc w którym złamanie może przemienić się w przełom! Aw ma w sobie potencjał, by stać się punktem kulminacyjnym: momentem wejścia w obietnicę Boga – z zaufaniem, które wykracza ponad rozum i okoliczności.
Miesiąc relacji z Ojcem
Hebrajskie słowo „Aw” można przetłumaczyć jako „Ojciec”. Ojciec kocha swoje dzieci i wychowuje je. Nie zawaha się ich skarcić, jeśli go nie słuchają. Ten miesiąc uczy nas o surowej konsekwencji naszego Ojca w Niebie, a jednocześnie pokazuje, że sprawiedliwość ta głęboko zakorzeniona jest w Jego nieprzebranej miłości. Karzący gniew w obliczu nieposłuszeństwa Jego ludu motywowany jest Jego żarliwą troską [posłuchaj więcej na ten temat: KLIKNIJ]. Bóg przygotowuje go do lepszej przyszłości. Otwiera przed nim potencjał możliwości. Wolą serca Ojca jest wprowadzić swoje dzieci w miejsce przeznaczenia. On prowadzi i napomina, wskazuje drogę i wyznacza pory. Nigdy nie milczy. Żywe jest Jego Słowo.
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych! (…) Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.
Hbr 4,7c.11-12
To może rodzić pewnego rodzaju napięcie. Miesiąc Aw to czas wewnętrznego zmagania, w którym stawką jest to, co Bóg dla nas przygotował. Ten czas wymaga od nas zaufania Jego Ojcowskiej trosce.
Miesiąc słuchania
Mistyka żydowska przypisuje każdemu z biblijnych miesięcy pewne atrybuty. Każdy miesiąc ma m.in. przyporządkowany sobie duchowy zmysł. Takim duchowym zmysłem miesiąca Aw jest słuch. W tym miesiącu jest tak ważne, aby słuchać, co mówi Ojciec. Nie tylko słuchać, ale i rozumieć – słuchać ze zrozumieniem! To miesiąc, który wzywa do wsłuchiwania się w Boży głos i do ufnego podążania za nim. Krok po kroku. Miesiąc Aw jest miesiącem możliwości, w którym poddasz się temu prowadzeniu, albo się wycofasz…
Kto ma uszy, niechaj słucha!
Mt 13,9





